Znajdź najbliższy skład Grupy PSB wybierając województwo z mapy lub poniższego pola:
Pismo ogólnobudowlane (wydawane od 2001 r.) prezentujące m.in. najnowsze materiały budowlane i technologie, sytuację na rynku budowlanym oraz kronikę wydarzeń PSB. Dwumiesięcznik adresowany jest głównie do małych firm wykonawczych, inwestorów indywidualnych - budujących bądź remontujących dom, mieszkanie oraz do uczniów szkół budowlanych.
dowiedz się więcejUżyj swojego loginu (lub adresu email) oraz hasła aby zalogować się do systemu.
W dziale tym prezentujemy bazę firm z całego kraju zajmujących się wykonawstwem budowlanym Obok danych teleadresowych prezentujemy wykaz robót budowlanych, które firma wykonuje.
dowiedz się więcejW dziale tym prezentujemy zbiór informacji na temat produktów i technologii dostępnych w ofercie PSB, atesty, cenniki i kalkulatory.
dowiedz się więcej12 marca 2009 Minister Infrastruktury opublikował rozporządzenie zmieniające w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Wprowadza ono małą rewolucję na rynku kotłów stałopalnych. Firma CHT już kilka temu postulowała o zmianę zakazu montażu kotłów c.o na paliwa stałe w układach zamkniętych i dopiero po kilku latach wspólny projekt zmiany tego przepisu wszedł w życie. Ustawodawca jasno wypowiada się już w zakresie montażu: " zabrania się stosowania kotla na paliwo stałe do zasilania instalacji ogrzewczej wodnej systemu zamkniętego, wyposażonej w przeponowe naczynie wzbiorcze z wyjątkiem kotła na paliwo stale o mocy nominalne do 300 kW wyposażonego urządzenia do odprowadzenia nadmiaru ciepła". Mamy więc przepis, który ujednolica nasze prawo z unijnym, gdzie już dawno kotły stałopalne montuje się w układach ciśnieniowych.
Co to jest to urządzenie do odprowadzenia nadmiaru ciepła ? Jest to wbudowana w płaszcz wodny chłodnica - czyli najczęściej wężownica o odpowiedniej mocy w stosunku do mocy znamionowej urządzenia, która ma szybko i sprawnie schłodzić wodę w płaszczu wodnym, gdy przekroczy ona próg temperatury bezpiecznej. Zazwyczaj w Polsce, jest to temperatura zasilania 90 °C .

Jak wygląda i działa taka wężownica w praktyce?
Wyjaśnię to może na przykładzie pierwszego w naszym kraju kotła
c.o, który od 2 lat posiada wbudowane urządzenie do odprowadzania
nadmiaru energii- kotła Logica. Typoszereg Logica, z racji faktu,
że jest eksportowany od kilku lat do wielu krajów unijnych, gdzie
układy zamknięte i montaż w nich kotłów jest standardem, posiada
wbudowaną wężownicę bezpieczeństwa. Tak popularnie nazywa się
właśnie w/w urządzenie do odprowadzenia energii z kotła. Jest to
wężownica miedziana, ze specjalnej rury produkowanej wg norm DIN,
która posiada opatentowany wzór z radiatorami, specjalnie
zaprojektowanymi do uzyskiwania wysokiej mocy wężownicy. Rura ta
może być też tradycyjną rurą miedzianą, ale aby uzyskiwała ona
odpowiednią moc, będzie wtedy ona miała długość trudną do
wbudowania w płaszcz wody kotła. W kotle Logica, wężownica jest
wbudowana w miejscu, gdzie płaszcz osiąga szybko temperaturę
zbliżoną do temperatury zasilenia, dzięki czemu jest schłodzenie
płaszcza szybko zapobiega przegrzaniu się całego urządzenia.
Wężownica posiada moc 30 % wyższą od mocy znamionowej kotła i
potrafi obniżyć temperaturę wody płaszcza o kilka stopni w
kilkanaście sekund. Gwarantem jej skuteczności są jednak 2
czynniki:
- podłączenie wężownicy pod zasilanie wody i zapewnienie powrotu,
najlepiej do studzienki schładzającej
- zamontowanie termicznego zabezpieczenia wypływu - czyli zaworu z
czujnikiem temperatury w postaci tulei zanurzeniowej w płaszczu
wodnym kotła.

To właśnie ten zawór montujemy na zasileniu wężownicy i gdy temperatura graniczna wody w płaszczu przekracza np. 90 ° C, zawór otwiera się dopuszczając wodę do wężownicy, która płynąc przez nią, schładza płaszcz . Na powrocie wężownicy mamy więc gorącą wodę, która już przyjęła temperaturę płaszcza wody, i musimy ją odprowadzić do kanalizacji. Najskuteczniej poprzez studzienkę schładzającą, aby nie wyrządziła ona w kanalizacji zbyt dużych szkód. Po obniżeniu temperatury płaszcza wody poniżej np. 90 stopni zawór się zamyka odcinając dopływ wody. Oczywiście, każdorazowo przy niebezpieczeństwie przegrzewu, załącza się ponownie, w skrajnych przypadkach, może on być otworzony cały czas, gdy np. instalacja jest uszkodzona, zamarznięta i temperatura zasilania kotła jest wciąż powyżej progu bezpieczeństwa. Nasza firma, stosuje to rozwiązanie od paru lat w kotłach Logica oraz w kominkach z płaszczem wodnym. Na zdjęciach obok widać podłączenie rurami miedzianymi wężownic w kotle i kominku do instalacji zasilającej wężownicę w wodę. Widać też zawór termicznego zabezpieczenia wpływu wody.
Drugą ważna zmianą w montażu kotłów na paliwa
stałe jest ich miejsce montażu. Ustawodawca bowiem dzieli kotły c.o
na 2 zakresy mocy, do 10 kW i więcej. Kotły na paliwo stałe o mocy
cieplnej do 25 KW powinny być instalowane w wydzielonych
pomieszczeniach zlokalizowanych na kondygnacji podziemnej lub na
poziomie ogrzewanych pomieszczeń. Skład paliwa musi być wydzielony
w oddzielnym pomieszczeniu. W pomieszczeniach mieszkalnych mogą być
montowane tylko kotły c.o o mocy do 10 kW przy spełnieniu wymagań
dotyczących wentylacji, przewodów kominowych i określonej
kubaturze. Kotły stałopalne o mocy od 25 do 2000 kW mogą być
instalowane w wydzielonych pomieszczeniach na kondygnacji
podziemnej i poziomie terenu. Muszą one jednak mieć dodatkowo
oddzielne pomieszczenia na opał i żużel. Jasno więc teraz prawo
określa, czy możemy montować kotły c.o w kuchniach jak ma to
miejsce w wielu kamienicach np. na Śląsku czy nie. Co więcej,
regulowane jest też pomieszczenie opału i żużla w przypadku
większych mocy kotłów.
Nowe przepisy, moim zdaniem nie do końca precyzują zasady montażu
kotłów c.o na paliwa stałe, lecz są i tak dużym krokiem w celu
harmonizacji prawa z unijnym. Ważne też jest teraz, czy kotły
stałopalne z zabezpieczeniem przed przegrzaniem, będą dodatkowo
badane na skuteczność w warunkach krytycznych bądź nie. Wciąż mamy
bowiem dużą dowolność w interpretacji, który kocioł na rynku ma CE
czy nie itp. Często bowiem, producenci wykonują pobieżne testy
emisji na zgodność z normą EN 303-5 i oznaczają znakiem CE swoje
wyroby co nie jest zgodne z prawem. Tu jeszcze brakuje kilku
rozporządzeń, aby unormować aprobaty techniczne do kotłów
stałopalnych, a przede wszystkim, by je egzekwować - bo akurat tego
nikt w Polsce nie robi.