Przenikanie się trendów DIY (do it yourself), DIFM (do it for me) oraz DIWM (do it with me), zmiany demograficzne, coraz większa rola danych, automatyzacji i AI oraz rosnące znaczenie profesjonalistów. To tylko część czynników, które będą wpływać na branżę DIY w najbliższych latach.
W lipcu 2026 r. redakcja „Wiadomości Handlowych” zorganizowała debatę „Przebudowa branży DIY. Jak cyfryzacja i DIFM i zmienią handel do 2035 roku?”. Wzięli w niej udział praktycy i eksperci związani z tą gałęzią handlu. Jakie scenariusze dla sektora wyłaniają się z tej dyskusji?
Między Trumpem a kredytami Rynek DIY, podobnie jak inne branże, jest częściowo uzależniony od sytuacji geopolitycznej. Jednak wzrost cen w ostatnim czasie jest w tej branży znacznie niższy, niż zakładali niektórzy analitycy.
– Po pierwszym półroczu odnotowaliśmy umiarkowany wzrost cen materiałów budowlanych na poziomie około 1 proc.
Porównując czerwiec do czerwca, wzrost wyniósł już 3,5 proc. Wynika to z faktu, że przełożenie cen ropy naftowej na rynek materiałów następuje z opóźnieniem – producenci buforują koszty zapasami oraz umowami długoterminowymi – wyjaśnia Anna Kaminska, członkini zarządu Grupy PSB Handel. ...
Marża niewspółmierna do kosztów
ANNA KAMINSKA, CZŁONKINI ZARZĄDU GRUPY PSB HANDEL:
Niezwykle szybko rośnie znaczenie trendu DIFM, czyli do it for me („zrób to za mnie”). Dlaczego? Bo my wszyscy – jako klienci – coraz częściej nie chcemy kupować wyłącznie produktów. Oczekujemy kompleksowego rozwiązania: doradztwa, znalezienia wykonawcy, montażu, koordynacji oraz odpowiedzialności za całość. Z punktu widzenia sieci handlowych w naszej branży bardzo ważna będzie odpowiednia organizacja od strony marketingowej, technologicznej i cyfrowej. Połączenie klienta z fachowcem oraz z producentami przy jednoczesnym zachowaniu marży, której obecnie po stronie dystrybutorów zaczyna brakować.
Paweł Mikos